Po spotkaniu ze znajomymi hulajnoga bywa traktowana jak niewinny sposób na szybki powrót do domu. Właśnie wtedy wiele osób pomija najważniejszy szczegół: w ruchu drogowym nie jesteś pieszym, tylko kierującym, więc jazda po alkoholu może skończyć się wysokim mandatem. Hulajnoga elektryczna jest traktowana jak pojazd, dlatego krótki odcinek po imprezie nie daje taryfy ulgowej.

Nie jesteś pieszym

Najczęstszy błąd wynika z prostego założenia: skoro sprzęt jest lekki i wolniejszy od samochodu, to po alkoholu „nic wielkiego się nie stanie”. W praktyce sama zmiana środka transportu nie zmienia odpowiedzialności. Jeśli jedziesz, a nie prowadzisz hulajnogi obok, kontrola nie wygląda jak zwykłe sprawdzenie pieszego. Dla funkcjonariusza nie ma większego znaczenia, że wracasz tylko kawałek, poruszasz się spokojnie albo wybierasz boczną drogę. Najdroższy detal to nie dystans ani prędkość, lecz stan trzeźwości.

Patrol nie czeka

Policja nie musi czekać na kolizję, by zareagować. Na hulajnodze szybko widać jazdę nie